Strona ślubna – skąd ten pomysł?

Każda para z zagranicy, z którą dotychczas pracowaliśmy, taką swoją stronę ślubną miała. Oglądając je, zawsze myślałam, że chciałabym jako zaproszony gość, mieć wszystkie informacje w jednym miejscu o każdej porze w każdym miejscu, gdzie tylko mam zasięg.  Dla Par Młodych jest to także rewelacyjne narzędzie, które zdecydowanie ułatwia przygotowania i z pewnością pozwala zaoszczędzić sporo czasu.  

Pomyślałam więc już dawno temu, dlaczego nie stworzyć takiej możliwości. Owszem na  naszym rynku jest już parę ofert tworzenia takich stron. Głównie opierają się one na gotowych szablonach, które można wykupić i stworzyć samemu własną stronę. My od początku pomysłu postawiliśmy na to, aby nasze strony nie były powtarzalne, lecz za każdym razem dostosowane indywidualnie do klienta i jego potrzeb. Zawsze właściwie kierujemy się tą zasadą. Nie mamy gotowców, podobnie jak w przypadku projektowania każdej uroczystości – nigdy nie pracujemy szablonowo.  

Mając doświadczenie w organizacji ślubów i wesel wiemy przecież doskonale, jak zaprojektować taką stronę, aby była elegancką wizytówką, a przede wszystkim, żeby spełniała funkcję efektywnej komunikacji pomiędzy Parą Młodą a gośćmi.     

Dobrze przemyślana zawartość strony pozwala chociażby uniknąć szeregu wielokrotnie zadawanych tych samych pytań przez gości.  Strona może być stricte informacyjna i zawierać tylko szczegóły organizacyjne, jak adresy, telefony, formularz kontaktowy z potwierdzeniem przybycia, mapki dojazdu, plan stołów, menu i wiele innych. Ale może być też  poszerzona o historię Waszego związku, galerię zdjęć z sesji przedślubnej ( która ZAWSZE jest dobrym pomysłem, ale o tym napiszemy innym razem), krótkie notki o Was, bo przecież nie wszyscy Was jeszcze znają, a w ten sposób można już na tym etapie wprowadzić element integrujący gości. Ważnym elementem jest oczywiście przestrzeń na zdjęcia, gdzie Para Młoda może udostępnić gościom wybrane zdjęcia,  a i goście mieliby możliwość zamieszczania zdjęć, które zrobili podczas wesela. Dla tych, którzy chcieliby się dzielić na bieżąco swoimi przemyśleniami i doświadczeniami z przygotowań, jest też możliwość prowadzenia bloga.

Strona ślubna nie musi, ale może zastąpić zaproszenie ślubne. Wiemy, że różne macie podejście do tego tematu. Zaproszenia są kosztowne i często mówicie, że zaraz pójdą do kosza i wolelibyście inaczej zagospodarować tę część Waszego ślubnego budżetu. Tak, tak, ta kwestia w naszych rozmowach powraca jak bumerang i chociaż osobiście jestem wielbicielką papeterii, papieru (czerpanego ze wszech miar) i kaligrafii, doskonale to rozumiem, bo ślub i wesele to gigantyczny wydatek, a budżet nie jest z gumy. I zdecydowanie lepiej się wtedy kierować zasadą, że mniej znaczy więcej, albo nawet lepiej nic niż byle co. Lepiej zrezygnować z zaproszeń niż kupić, byleby tylko były. W organizacji ślubów filozofia „zero waste” też ma coraz większe odzwierciedlenie i coraz więcej zwolenników.

 Żyjemy nie tylko w czasie, kiedy postęp technologiczny wymusza na nas zmianę podejścia do tradycyjnych form komunikacji.  „Covidowy lockdown” oswoił z nimi chyba nas wszystkich i z pewnością zmienił nasz punkt widzenia na wiele spraw. Dlatego chyba coraz mniej będzie dziwić zaproszenie w formie wizytówki z dostępem do strony ślubnej.

Sama życzyłabym sobie na pewno, aby zwyczaj osobistego zapraszania pozostał.  Obyśmy też nie byli więcej zmuszeni do przekładania naszych planów z podobnych powodów,  ale nie mogę w tym miejscu nie wspomnieć, że jeśli już byłaby taka konieczność, najlepiej to zrobić  … oczywiście przez stronę ślubną 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *